środa, 25 kwietnia 2012

Rozdział 16

Przed lokalem Max i Lorena zapytali nas czy będziemy ich świadkami. Nie mieliśmy wyboru musieliśmy. Tata i Bartek tego samego wieczoru wyjechali ponieważ nie mieli czasu żeby zostać. Wesele już za tydzień.
 Juto pójdziemy ci kupić sukienkę -powiedziałNAth
Jestes kochany -powiedziałam i dałam mu całusa
Liczyłem na coś więcej-powiedział
I stanął i zaczęliśmy się całować na ulicy.
Następnego dnia rano po śniadaniu poszliśmy na zakupy po garnitur i sukienkę. Pierwszy sklep był strzałem w dziesiątkę kupiłam sukienkę na kształt tulipana a Nath garnitur był w nim bardzo przystojny.
Usiedliśmy w pobliskiej kawiarence na kawę.
Zapomnieliśmy o tym lokalu do wynajęcia-powiedziałam
No tak przypomniałem sobie miałem ci powiedzieć że załatwiłem formalności i lokal jest nasz-pow.
Jesteś cudowny-powiedziałam dodając dobrze że Robert dał nam spokój
nie rozmawiajmy o nim bądźmy szczęśliwi po ślubie Maxa i Loreny zaczniemy planować nasz ślub.-powiedział Nath


Wiem że krótki ale nie mam dzis więcej czasu!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz